Menu Poker1
- Strona Główna
- WSOP 2010
- Artykuły
- Poker News
- Forum
- Komiks Pokerowy
Wszystko o pokerze
- Zasady Pokera
- Układy w pokerze
- Odmiany Pokera
- Historia
- Słownik
Poker w Internecie
- Praktyczne informacje
- Gra poker za darmo
- Poker na kasę
- Strategie i porady
- Analizy pokerowe
- Przegląd turniejów
Różności pokerowe
- Poker profesjonalny
- Poker na żywo
- Do poczytania
- Wasze pytania
Do €1.800 miesięcznie
i mnóstwo gadżetów
w sklepie Paradise
Sprawdź jakie korzyści daje Klub Gracza
polscy gracze w pokera gdzie freeroll kluby pokerowe poznan porady poker 1 szulerka karty w pokera skróty pokerzystów przelewy24 pokerstars blad hud statystyki jak grac multitabling strategia texas hold em pula w grze dla relaxu online wartość białego żetonu strategia pokera - figury hud dla bwin wpt bukareszt transmisja gry dla nudow co oznacza limpować gra na stolikach shorthanded poker sprawdzenia szans dan harrington osiągnięcia warszawska liga pokerowa darmowe freerolle poker kareta przegrywa z pokerem swiateczna pl free
Glen Chorny wygrywa EPT Monte Carlo
Od soboty 842 pokerzystów walczyło w Monte Carlo w turnieju finałowym czwartego cyklu European Poker Tour. Rekordowa frekwencja, rekordowa pula nagród i rekordowa ilość gwiazd sprawiły, że było to największe jak dotąd pokerowe wydarzenie w Europie. Zwycięsko z tej batalii wyszedł 22-letni Kanadyjczyk - Glen Chorny.
Za zajęcie pierwszego miejsca Glen otrzymał nie tylko okazały puchar, ale przede wszystkim nagrodę, jakiej jeszcze pokerowa Europa nie widziała - ponad 2 miliony Euro.
Finałowa ósemka, która rozpoczęła wczorajszą rywalizację była naprawdę imponująca. Luca Pagano, który osiągnął swój trzeci stół finałowy podczas turniejów EPT i po raz dziewiąty znalazł się na miejscach płatnych, Antonio Esfandiari, któremu zwycięstwo pozwoliłoby skompletować "Potrójną koronę" (do wygranych w turniejach WPT i WSOP dołożyłby zwycięstwo w EPT), Isaac Baron przez wielu uważany za najlepszego turniejowego pokerzystą online na świecie. Ta trójka zapewniała wielkie emocje i chyba nikt z obserwatorów nie zawiódł się.
Od samego początku oglądaliśmy bardzo dużo dobrego pokera i wiele ciekawych zagrań. Jako pierwszy z grą na finałowym stole pożegnał się Esfandiari, którego A-8 nie sprostało A-J Pagano. Flop K-Q-T, brak dającego podział waleta i jednego faworyta mniej.
Następnie byliśmy świadkami świetnej, agresywnej gry Issaca Barona, który dosyć skutecznie starał się zdominować stolik. W końcu po długim okresie bez eliminacji odpada Rosjanin Valeriy Ilikyan, którego AQ przegrywa z AK.
Na szóstym miejscu zakończył turniej dysponujący chyba najliczniejszą i najgłośniejszą grupą kibiców Luca Pagano. Pagano zdecydował się przebić allinem zagranie Węgra Denesa Kalo. Węgier sprawdził i pokazał Q-Q, Pagano miał tylko A-J i nie otrzymał pomocy na stole.
Zaledwie kilka minut po Włochu odpada Micheal Martin, który na flopie T-6-7 decyduje się sprawdzić allin Chornego. Martin ma tylko top parę, a Chorny pokazuje dwa walety. Turn i river nic nie zmieniły i w grze o najwyższą stawkę pozostało tylko 4 graczy.
Na 4 miejscu zakończył turniej kolejny z faworytów, wyróżniający się agresywną grą Isaac Baron, który od pewnego już czasu stopniowo tracił swój stack. Baron najpierw podwaja się z Q-3 przeciw A-J, a następnie przegrywa wszystko w starciu AQ kontra AA Glena Chorny'ego.
Trzech pozostałych w grze graczy nie zamierzało szybko kończyć rozgrywki i dopiero po blisko dwóch godzinach siłowania się i ciągłej zmiany wielkości stacków odpada Maxime Villemure.
Finałowy headsup nie był już tak długi, rozpoczął się przy gigantycznej przewadze Chorny'ego, który losy zwycięstwa rozstrzygnął już w pierwszym rozdaniu kiedy jego A5 wygrało starcie z KQ Denesa Kalo.
TOP-8 EPT Grand Final Monte Carlo (nagrody w Euro)
1. Glen Chorny - Canada- 2,020,000
2. Denes Kalo - Hungary 1,179,000
3. Maxime Villemure - Canada- 715,000
4. Isaac Baron - USA- 589,000
5. Michael Martin - USA- 421,000
6. Luca Pagano - Italy- 337,000.
7. Valeriy Ilikyan - Russia- 253,000
8. Antonio Esfandiari - USA- 168,000
Wasze komentarze:
No i mam wreszcie cel w życiu… znaleźć się w finałowej ósemce… :D




