Promocje:  Graj w turniejach HeadHunter z pulą 10,000 EUR za jedyne 3 EUR!

Poker online - jak zacząć?

Menu Poker1

Klub Gracza
Klub Gracza ParadisePoker

Do €1.800 miesięcznie
i mnóstwo gadżetów
w sklepie Paradise
Sprawdź jakie korzyści daje Klub Gracza

Najczęściej szukane

Relacja Górala z Austrian Masters

Pod koniec czerwca Góral - zawodnik reprezentujący Paradise Poker wyruszył do Wiednia, żeby wziąć udział w dwóch turniejach w austriackiej stolicy. Oba turnieje zakończyły się sukcesem. Dzisiaj pierwsza część relacji z turnieju głównego Austrian Masters, w którym Góral dotarł do miejsc płatnych.

Z przyjemnością zapraszam na raport z turnieju Austrian Masters 2007. Austrian Masters to tak naprawdę seria turniejów z Main Eventem o wpisowym 2000EUR. Dodatkowo zdecydowałem się zagrać side event za 500EUR + 1 rebuy (lub addon, czyli w praktyce turniej za 1000 EUR), jeśli wystarczająco szybko odpadnę z turnieju głównego (czyli przed finałowym stołem).

Podróż z przygodami

Zanim przejdę do samego turnieju trochę o podróży, bo było ciekawie. Wyjechaliśmy dzień wcześniej po południu z Warszawy z zamiarem przespania się w Zakopanym i przejazdu rano do Wiednia aby zdążyć na turniej o 15. Niestety pierwszego bad beata zaliczyliśmy już koło Częstochowy gdy moje niewinne pytanie czy Teserac ma paszport (chciałem sprawdzić czy go wziął czy po prostu na dowód jedzie) przerodziło się u niego w taki dziwny wyraz twarzy... :). Tak, już wiecie co on oznaczał, zarówno paszport jak i dowód został w Warszawie w mieszkaniu do którego nikt nie ma kluczy... ooooooops! Postanowiliśmy, że szukamy przez CB radio kogoś, kto zabierze Karola do Warszawy a on rano pojedzie do Wiednia pociągiem. Tak się złożyło, że jakoś nie było chętnych żeby go zabrać, więc pojechaliśmy wsadzić go na pociąg w Krakowie. Akurat miałby godzinę między 5 rano (przyjazd pociągu z Krakowa) a 6 (odjazd do Wiednia) aby pojechać po dowód do domu. Jakoś po drodze moi rodzice zaproponowali, że może da się wysłać dowód nocnym pociągiem do Zakopanego. Może i by się dało, ale przecież nie ma kluczy... ale zaraz, może właściciel mieszkania ma 3 komplet? Okazało się, że ma, ale nie ma go w domu i będzie późno. No dobra, ale czy jest pociąg? Jest, ale przyjeżdża dopiero o 10.30 rano do Zakopanego czyli 2h za późno... . Ok, a o której jest w Krakowie? O 6.30. Hmmmm. Ok, podejmujemy decyzje, śpimy w Krakowie u mojej cioci (dzięki ciociu :)) a rano jedziemy prosto z Krakowa. Znajomy Teseraca pojedzie po klucze i nada na pociąg przesyłką konduktorską o 12 w nocy a Karol rano je odbierze w Krakowie z dworca, wróci do domu i pojedziemy. Niestety właściciel spóźnia się pół godziny i kolega Karola musi rajdować po Warszawie żeby zdążyć na pociąg, który na szczęście się też spóźnia. Rano Teserac jedzie na dworzec ale pociąg jest już godzinę spóźniony. W końcu ja jadę po niego i prujemy do Wiednia, pobijamy kilka rekordów prędkości i czasu przejazdu odcinków i tuż przed turniejem jesteśmy w Wiedniu... phew .

Relacja z turnieju

 Na miejscu wbijamy się do hotelu i uderzamy do kasyna. Gra 113 osób, 18 w kasie. Bez sław ale paru znanych prosów się pojawiło. Zaczynaliśmy z 10.000 żetonów i blindami 25/50 oraz 40 minut na każdy poziom czyli bardzo fajna struktura z dużą ilością gry oraz 9 osobowe stoliki.

Tym razem raport będzie mieszany, trochę opisówki a trochę kluczowych rąk, które zapamiętałem.

Przy pierwszym stoliku muszę przyznać aż się zdziwiłem jaki niski poziom. Jeszcze rok temu jak siadałem do takiego turnieju to czułem się jak uczniak. Teraz po zaledwie kilku rękach przynajmniej 6 osób wykazywało oznaki słabej gry, jednemu trzęsły się ręce, drugi walił alliny za 10 krotność puli, trzeci na maksa się murował a jak coś miał to nawet kelnerki wiedziały że to ma, tak to było widać. Generalnie dobry stolik do gry ale trochę pechowo z kartami. W ciągu pierwszych dwóch poziomów zagrałem dość dużo rąk typu suited connectors, dostałem chyba z 5 super drawów (typu do koloru plus gut shot albo do strita i para) ale żadnego z nich nie trafiłem... oddałem w ten sposób... pół stacka, ale jakbym trafił chociaż jeden draw (a szansa była duża) to miałbym dużo ponad początkowy stack. Jedyny plus to wyrobiłem sobie image loose, kogoś kto dopłaca za każdym razem a potem wyrzuca karty jak przeciwnik pokazuje drugą parę... Na szczęście trafiłem po drodze dwa niskie sety na które trochę wygrałem przez co nie zbankrutowałem już w tej fazie turnieju. Ponadto przegrałem trochę na dwóch poniższych rękach:

Ręka 1: Level 2. blindy:50/100./ karta: AK / MiddlePosition / stack: 8000

EP (gracz z wczesnej pozycji) podbija do 300, ja sprawdzam, tak samo 2 graczy LP (gracze na późnej pozycji) oraz BB. Flop K97 w tym K9 w pikach, pula 1500, BB zagrywa za 5000 (zostaje mu 2000). LOL, a wyglądał na dobrego gracza... Gracz który podbił przed flopem szybko pasuje. Hmmm, mam TPTK (top pair top kicker). Co z tym zrobić? Bleff za 5000 w pule 1500 przy 4 graczach do odzewu? Nie bardzo. KKK? Nie bardzo, po co marnować taką super karte. Jedyne do przychodzi na myśl to super draw (T8 w pikach), dwie pary lub set 777. Mam w najlepszym przypadku coinflipa z drawem... Eh, jak już dostane dobrą rękę to muszę pasować. Nie ma sensu w tej fazie ryzykować odpadnięcie z turnieju jak mam jeszcze dużo szans na wejście allin z większą przewagą. Moja decyzja: PAS.

Ręka 2: Level 2. 50/100./ AQ / MP / 7000

Całkiem podobny scenariusz. Znów EP podbija do 300, ja sprawdzam i jeszcze jeden gracz z LP. Flop A88. Raiser czeka, ja po namyśle też gram ostrożnie, jeśli Raiser nie ma Asa to i tak nic nie wygram, jeśli ma AK lub AA i zastawia pułapkę to mogę dużo przegrać. Jeśli ma KK to ma 1 out i może dołoży coś na turnie lub river. Nieoczekiwanie ostatni gracz bije za 800! Hmmm, no tak, check, check i okazja do steala! Gracz koło 50 lat wyglądający na stałego bywalca pokerowych stolików cashowych live, tona papierosów itp. Raiser pasuje a ja dokładam żeby zobaczyć co będzie na turnie. Jeśli kradnie to może się wycofa na turnie. Przychodzi walet, ja czekam a gość... 3000. Ło maj gad co robić? Sprawdzić i wyjść na durnia jak coś ma i przegrać cały stack? Czy spasować i czekać na lepsze ręce? W sumie jestem lepszy tylko od blefa, AJ własnie dostał lepszą rękę. Bije mnie każda 8, AA, AK, AJ, JJ. Z drugiej strony taki duży bet? Podejrzane. Mimo wszystko pasuje, poczekajmy, nie ma co ryzykować. W grze cash jak widzę taki bet od tego typu gracza to robie allina ale tutaj wole poczekać na lepsze okazje.

Ręka 3: Level 3. 75/150 / KK / BB / 7000

 Gracz UTG (Under the gun) podbija do 500, do tej pory grał selektywnie ale śmiało mogłem go ocenić na gracza, który jest mocno przywiązany do dobrych rąk (oraz do takich, które wydają mu się dobre). Skoro podbił UTG na pewno coś ma, postanawiam podbić o pot (czyli jego 500 plus 1000) w sumie 1500 i liczyć na flop bez Asa. On easy call. Flop przyjaciel: KTx rainbow. Postanawiam zagrać standardowego follow-upa pomimo trafionego nutsa. Betuję za 1475 (akurat tyle mam drobnymi), przeciwnik po chwili namysłu stawia mnie allin. Instant call i widzę u niego AK. Perfect setup na takiego słabego gracza, który nie umie zrzucić takiej ręki. Pomyślmy z jego perspektywy: AK i flop KTx dobre nie? NIE! Przecież przeciwnik (czyli ja) przebił przed flopem nasze podbicie z UTG! Z czym to robi? AA, KK i AK (też tylko czasem). AA i KK nas bije, AK to tylko split... Well, fold AK pre flop sir! Wskakuje na 14200.

W sumie to była jedyna ręka w tej fazie, która rzeczywiście dała mi trochę żetoników ale w tej fazie nie szukałem już okazji z connectorami (bo się po prostu nie opłaca bo blindy już wyższe) i generalnie czekałem na coś dobrego. Image też nie musiałem za bardzo budować, bo nasz stolik miał zostać za chwilę zamknięty. Przeniosło mnie na stolik o jeden numer niższy, który też za chwilę zniknął. Nie pamiętam abym zagrał tam jakiekolwiek większe rozdanie, generalnie pewnie co kolejkę kradłem blindy i w sumie miałem cały czas tyle samo żetonów (ale średnia była już z 2 razy wyższa).

Ręka 4: Level 8. 300/600 Ante 50 / AQ / BB / 9500

Lol, faktycznie musiałem tam po prostu siedzieć z założonymi rękami bo kolejne duże rozdanie zagrałem dopiero na 8 levelu. Średni stack już był jakieś 25.000. Przeniosło mnie na stolik numer 1 (zostało 5) gdzie siedział jeden big stack z 70 tysiącami, jak się potem okazało późniejszy zwycięzca turnieju a były dobry gracz Magic The Gathering, gdzie był dwa razy w top8 na Grand Prix. Był Austriakiem i nazywał się Niki Jedlicka, poza tym siedział z nami pro z Austrii Erich Kollman, z którym grałem już w Barcelonie na EPT. Wracając do rozdania, Niki podbił z cut offa do 3000 a ja nie miałem wiele do namysłu i zagrałem allina z AQ. Niki trochę poobliczał i mu wyszło, że jego 97off :) nadaje się na call jak będzie miał dwie żywe karty. Tak się stało ale dama na flopie przypieczętowała mój double up i 20.000 żetonów.

Ręka 5: Level 9. 400/800 Ante 75 / JJ / BB /18.000

Lol, wygląda na to, że wszystkie dobre ręce dostaję na Big Blindzie. Ta ręka rozegrała się dokładnie kolejkę po poprzedniej i zapoczątkowała niezłą dla mnie serię... Tym razem Niki znów podbija z cut off do 3600 a ja mam walety na BB. Hmmmm, jak to rozegrać? On może mieć cokolwiek, jest liderem i rządzi stołem. Jeśli tylko sprawdzę to będę miał zagadkę na flopie a prawie na pewno mam lepszą rękę. Podbicie do 10.000 zostawia mi marne 8000 i jestem pot commited. W dodatku jeśli chcę żeby mnie sprawdził (np z AT) to taki bet jest mocniejszy niż zagranie allin (które może wskazywać że mam np A5 i chcę ukraść mu pulę). W końcu zagrywam allina i będę tak samo szczęśliwy jeśli spasuje lub jak sprawdzi z jakąś gorszą ręką. Okazuje się, że tym razem ma coś niezłego gdy zostaję sprawdzony przez jego AQ. Coinflip, na stół przychodzą same blotki i wskakuję na komfortowe 37.000.

 

Już w środę druga część relacji Górala z turnieju w Wiedniu!

Powiązane materiały:

Wasze komentarze:

Zasady dyskusji: Ÿ

Fajnie sie czyta. Czekam na 2 czesc.

Kuba - 2007-07-09 22:02

Czyta się fajnie. Wolałbym jednak sam pograć.

Blasco666 - 2007-07-09 22:35

Gratki Góral

LeeSue - 2007-07-10 21:39

”...jak coś miał to nawet kelnerki wiedziały że to ma…” no nie mogę :-)))

Przemeck - 2007-07-10 21:42

siema

patryk - 2007-08-11 18:24

siema bym chcial byc na twoim miajscu byn sobie kupil auto kubicy

patryk - 2007-08-11 18:25
Nazwa Zapamiętaj
Treść komentarza
Przed wysłaniem ZAZNACZ (to filtr antyspamowy)

Paradise Poker - zarejestruj się
Paradise Poker
Gra za darmo Wpłaty / Wypłaty
Przelewy24
Newsletter
Chcesz artykuły, poradniki, tipy? Podaj swojego e-maila.
Promocje / Turnieje
PARADISE POKER TOUR
Promocje / Turnieje
TURNIEJE HEAD HUNTER