Menu Poker1
- Strona Główna
- WSOP 2011
- Artykuły
- Poker News
- Forum
- Komiks Pokerowy
Wszystko o pokerze
- Zasady Pokera
- Układy w pokerze
- Odmiany Pokera
- Historia
- Słownik
Poker w Internecie
- Praktyczne informacje
- Gra poker za darmo
- Poker na kasę
- Strategie i porady
- Analizy pokerowe
- Przegląd turniejów
Różności pokerowe
- Poker profesjonalny
- Poker na żywo
- Do poczytania
- Wasze pytania
Do €1.800 miesięcznie
i mnóstwo gadżetów
w sklepie Paradise
Sprawdź jakie korzyści daje Klub Gracza
Dziewięciu Polaków w Main Evencie!
Za kilka godzin skończy się dzień 1D w Main Evencie WSOP 2010 i jak się okazało będzie to drugi największy turniej w historii pokera! Do gry przystąpiło w sumie 7319 zawodników w tym aż 9 Polaków.
Okazało się, że zapowiedzi organizatorów na temat rekordowego World Series of Poker nie były tylko słowami. Main Event WSOP 2010 jest drugim co do wielkości turniejem pokerowym w historii! Już dziś wiemy, że do gry przystąpiło w sumie 7319 graczy, którzy utworzyli gigantyczną pulę nagród w wysokości $68,798,600. Wprawdzie daleko jeszcze do rekordu z 2006 roku, kiedy to zagrało 8,773 ale jest to zdecydowanie lepiej niż w trzech ostatnich latach gdzie startowało od 6,385 do 6,844 zawodników.
Poniżej na zdjęciu zawodnicy i krupierzy oczekujący na start turnieju. Za chwilę padnie słynne "Shuffle up and deal" wypowiedziane tym razem przez Mistrza z 2009 roku - Joe Cadę.
Dodatkowo dla nas bardzo dobrą informacją jest występ aż 9 reprezentantów Polski w turnieju. Czy za kilka dni będziemy cieszyli się z sukcesów naszych graczy? Póki co wiadomo, że straciliśmy dwóch z nich. W dniu 1B odpadł Grzegorz "Warsaw" Mikielewicz. Informowaliśmy o tym wczoraj, dziś możemy jeszcze dodać, że Warsaw padł ofiarą konkretnego bad beata zafundowanego mu przez niezbyt rozgarniętego przeciwnika. Warsaw miał już przed sobą ponad 42,000 i w tym momencie przyszło decydujące dla jego dalszych losów rozdanie. Przy blindach 150/300 ante 25 Warsaw limpuje a następnie sprawdza podbicie do 1,000 z parą 4
4
. Na flopie spada K
8
4
i Warsaw czeka a następnie przebija atak rywala z 900 do 2,300. Na turnie spada 5
i Grzegosz tym razem atakuje jako pierwszy za 6,000 co spotyka się z błyskawicznym all-inem rywala. Nasz zawodnik trzymając seta nie miał problemów ze sprawdzeniem, ale już po chwili musiał oddać większość swoich żetonów kiedy jego przeciwnik odsłonił ... 5
5
. Chwilę później Warsaw przegrywa coinflipa 7-7 vs A-Q i żegna się z Main Eventem. No cóż, na pecha nie ma rady, za rok będzie lepiej!
Drugim z graczy, który już pożegnał się z grą jest Rafał "Fact_or_Fiction" Arendt. Niestety, tym razem to nasz zawodnik dał popis "umiejętności". Rafał we wczesnej fazie turnieju postanowił wyblefować jednego z rywali angażując w rozdanie większość swoich żetonów. Przeciwnik okazał się jednak lepszy, bardzo dobrze przeczytał zagranie naszego zawodnika i sprawdził z jedną parą. Polakowi nie pozostało nic innego jak wyrzucić karty a chwilę później, po przegranym coin flipie, spakować rzeczy i udać się do pokoju hotelowego.
Dużo lepiej poszło za to pozostałym naszym zawodnikom. Najlepiej w dniu pierwszym wypadł Szymon „Simonek" Pieszczoch, który dzień pierwszy zakończył ze stackiem w okolicach 78,000. Za ledwie o parę setek mniej ma przed sobą bohater z przed roku Dariusz "Texas_pl" Paszkiewicz (na zdjęciu). Jak widać 385 miejsce podczas WSOP 2009 to dla Dariusza zdecydowanie za mało i w tym roku będzie walczył o poprawienie tego wyniku.
Świetnie poradził sobie również Marcin "Góral" Horecki, który dzień 1C zakończył mając 51,200 i po raz pierwszy w swojej karierze awansował do dnia drugiego. Do dnia drugiego awansowali także: Krzysztof "Grubeusz" Zając (32,050), Tomasz Skrzecz (22,000), Patryk "Rambo" Ślusarek (37,175) i Radosław "Rado" Jedynak. Ciekawą sytuację miał Rado, który trafił swoją parą K-K na A-A przeciwnika. Króla nie trafił, ale czuł kłopoty i zminimalizował straty. Na koniec swojego występu zgarnął dość dużą pulę Q-Q vs 10-10 i dzień drugi rozpocznie ze stackiem 32,000.
Ostatni z naszych reprezentantów Bartosz Soćko (na zdjęciu) gra właśnie w dniu 1D. Miejmy nadzieję, że będzie on siódmym Polakiem, który awansuje do dnia drugiego. Ponoć "7" jest w Las Vegas najszczęśliwszą liczbą więc innego wyniku nić awans Bartosza być nie może. Dla tych co nie znają Bartosza dodam, że jest on szachowym arcymistrzem, którego największym pokerowym sukcesem jak do tej pory było 66 miejsce podczas Aussie Millions 2009 gdzie wygrał $15,000.
Chip leaderami są aktualnie Corwin Cole (228,000), James Danielson (201,000) i Khamsy Nuanmanee (195,000). Bardzo dobrze raczą sobie między innymi: Steve Billirakis (187,000), Johnny Chan (163,000), Barny Boatman (144,000) czy Alexander Kostritsyn (131,000).
Z grą pożegnał się między innymi Phil Hellmuth, który tym razem na sale wszedł w stroju zawodnika MMA. Za Phillem jak to zwykle bywa podążało 11 pięknych pań ze złotymi bransoletkami w formie pasów bokserskich. Hellmuth turnieju jednak nie zwojował i odpadł w dniu pierwszym a zawodnicy pożegnali go buczeniem i gwizdami.
Dziś i jutro zostanie rozegrany dzień 2A i 2B. Miejmy nadzieje, że nasi w komplecie awansują do dnia trzeciego!
Powiązane materiały:
Wasze komentarze:
Nie rozsmieszajcie mnie. na stole 3 overcards to sam bym się zastanowił czy allina nawet z setem w reku sprawdzić. Mówienie o bad beat w tym przypadku to lekka przesada. Pozdro.




