Menu Poker1
- Strona Główna
- WSOP 2011
- Artykuły
- Poker News
- Forum
- Komiks Pokerowy
Wszystko o pokerze
- Zasady Pokera
- Układy w pokerze
- Odmiany Pokera
- Historia
- Słownik
Poker w Internecie
- Praktyczne informacje
- Gra poker za darmo
- Poker na kasę
- Strategie i porady
- Analizy pokerowe
- Przegląd turniejów
Różności pokerowe
- Poker profesjonalny
- Poker na żywo
- Do poczytania
- Wasze pytania
Do €1.800 miesięcznie
i mnóstwo gadżetów
w sklepie Paradise
Sprawdź jakie korzyści daje Klub Gracza
Pazerność nie popłaca
Wczoraj, jak co poniedziałek, moja skromna osoba zaszczyciła swoją obecnością ostatni turniej z cyklu Warszawskiej Ligi Pokera- sezon Lato 2007. We wspomnianym sezonie opuściłem wiele spotkań ligowych i w klasyfikacji ogólnej nie miałem o co walczyć, więc jak zwykle starałem się dobrze bawić, spędzając czas ze znajomymi przy pokerze.
Jak to często bywa, poza zabawą wyniosłem również kolejną nauczkę z paru rozegranych rozdań.
Turniej rozpocząłem na stole z paroma solidnymi oraz jednym bardzo agresywnym graczem. Ze względu na otrzymywane karty gra łatwa nie była. Większość rąk to marginalne układy i łatwe foldy pre-flop. Blindy zaczynały rosnąć, a mój stack wręcz przeciwnie. Próbując oglądać czasem flop z kartami choć odrobinę nadającymi się do gry spadłem do około 3,5 tysięcy żetonów i wtedy nadeszło to feralne, a raczej głupie z mojej strony rozdanie.
Na middle position, przy blindach 75/150 podnoszę karty A8. Wow! Czegoś takiego jeszcze nie miałem okazji widzieć. Przede mną wszyscy gracze spasowali swoje karty. Zadowolony niczym z kart KK bądź AA wykonałem raise do 450, gdzieś tam w duchu chyba jednak oczekując na kradzież blindów. Jak się okazało gracz z buttona(radosny zawodnik, grający wiele rąk) oraz small blind(solidny gracz) sprawdzili moje podbicie. Flop spadł w miarę przyjazny: A 4 2, w tym dwie ostatnie karty to kiery. Small blind jako pierwszy przeczekał. Ja, po ujrzeniu pomocy na flopie w postaci Asa zagrałem za 1000 do puli 1450. Nasz radosny uczestnik rozdania zrzucił swoje karty, natomiast SB dorzucił dwa zielone żetony. Turn to karta, która kompletnie mi się nie spodobała, gdyż był to 3-ci kier. Obaj przeczekaliśmy i na riverze dostałem drugą parę, po tym jak rozdający wykrył kartę z indeksem 8. Gracz z małego blinda poczekał i teraz ja miałem szansę się wykazać. Czyli po prostu mogłem poczekać. Po pewnej chwili zastanowienia, czy być pazernym, czy nie stwierdziłem, że zagram za 1000, bo wcześniej gracz z SB głośno mówił, że we wcześniejszym rozdaniu nie dorzuciłby na draw , gdyby gracz przed nim nie zrobił mu pot odds . Uznałem więc, że teraz przecież bez oddsów chyba też by nie dobierał. Szybka odpowiedź z jego strony to...oczywiście ALL IN! W puli było ponad 6 tysięcy a mi zostawało niewiele ponad tysiąc. Decyzja prosta, wstając od stołu dorzucam pozostałe żetony i lecę do domu poćwiczyć pokera online.
Pomyślałem, że może warto będzie się z Wami podzielić tym rozdaniem. Może niektórzy tak jak ja są zbyt pazerni na koniec licytacji i wyciągną jakąś naukę z przytoczonego wydarzenia. W końcu poczekać to nie wstyd. Szczególnie w takiej sytuacji, kiedy gracz na flopie wykonuje check-call. Z dwoma kierami na flopie nie mógł tak zagrać silnego układu w stylu 2 par, seta, strita, czy nawet bardzo mocnego asa. Więc do czego dokładał? Chyba tylko ja wczoraj mogłem stwierdzić, że nie do koloru, jednocześnie nie mogąc obstawić przeciwnika na żadną rozsądną rękę, z która mógłby tak zagrać.
Teraz pozostaje mi tylko cieszyć się, że ten solidny gracz z małego blinda wykorzystał moje żetony i zwyciężył w turnieju. Przynajmniej po części mogę się czuć ojcem tego sukcesu. Jak to w życiu zwykle bywa pazerność nie popłaca i wypada chyba czasem poćwiczyć odrobinę kontrolę nad swoimi wadami, które mają negatywne odbicie w grze.
Piotrek "Łysy"
Powiązane materiały:
Wasze komentarze:
no i co miał? seta czy kolor?
Oczywiście kolor:)
pociesz się tym że zagrałeś dobrze po flopie, czyli podnosząc o 1000 przy puli 1500 stworzyłeś gościowi nieopłacalny układ na wejście (przy riverze 9/47 na kolor czyli kolo 21%), wiec gosc zagral na -EV. niestety czasami sie udaje… a co do dołożenia to cóż, cwaniaczkowi wyszło przeczekanie cię ;) sam czesto tak robie ;)
imo check kolesia byl slabym zagraniem na riverze, bo po to sie dobiera wbrew pot odds zeby wykorsystac imp odds przez zagranie na riverze, a koloes przeczekal kolor i na turnie i na riverze co imo jest -EV. Ja na twoim miejscu nie zagralbym za 1000 tylko allina, bo z przebiegu rozdania rownie dobrze moglo wynnikac ze solidny gracz slowplayuje AK, AQ albo ma slabego asa i nie chce stracic wiecej zetonow ze slabym kickerem liczac na twoj check.
Ja bym tez byl za all’in od razu na flopie, bo koleszka mialby ciezki orzech do zgryzienia liczyc tylko i wylacznie na łud szczescia, mysle ze dobry gracz od razu by spasowal… no ale czasami robi sie check specjalnie zeby wyciagnac jak najwiecej zetonow tylko mozna… tylko ze dwie karty ‘turn’ i ‘river’ moga okazac sie kompletna niespodzianka… w koncu na flopie mamy 71% szans, ale 29% moze zmienic wszystko.
Kiedys na WSOP koleszka wchodzi allin majac pare 7,7 a na stole flop 7,10,3 ,a przeciwniczka miala A,10 i robi tez allin. Dochodzi turn w postaci 3, wiec niska para i ten pierwszy ma fullhouse, widac usmiech na jego twarzy, ktory zbladl widzac na riverze 10… dziewczyna zaczela podskakiwac piszczac ze szczescia jak to w kobitkach wrodzone, a biedny chlopaczyna popatrzyl jak jedna karta na riverze moze odebrac mu dalszy udzial w turnieju…
Jak to mowia poza naszymi granicami “shit happens”...
Uwazam ze twoje zagranie bylo bardzo dobre, miales mniej szczescia, tutaj ewentualne wnioski to faktycznie jezeli nie jest sie czegos pewnym, lepiej zrobic chceck, albo fold od razu i oszczedzic sobie niepotrzebnego stresu, ktory moze miec wplyw na dalsza nasza rozgrywke.
Pozdrawiam.
BetOnMeNow tu nie chodzi o zagranie all ina na flopie a o zagranie go na riverze bo na flopie all in mija sie z celem bo jest male prawdopodobienstwo ze ktos cie sprawdzi z gorszym ukladem a dużo częściej trafisz na lepsza rękę. a jeżeli chodzi o river o fakt all in wyglada dużo lepiej i masz szanse że cie spradzi własnie ręka typu ak lub aq a co jedynie ciebije to wlasnie raczej flush lub set który by był bardzo dziwinie zagrany
Mialem ostatnio taka sytuacje… Mam na rece A,K , daje call i pojawia sie flop. Trzy karty – J,Q,10 w roznych kolorach, przeciwnik uderza allin, wiec pomyslalem chwile, albo ma pare i jakas trojke, albo blefuje albo ma dokladnie to samo co ja… uznalem ze majac duzego wykopywacza trojek i duza szanse na wygrana, moge zaryzykowac bo szansa ze koles bedzie mial lepsza reke jest bardzo niewielka po odkryciu dwoch kolejnych kart w dodatku majac taka pozycje w rekach uznalem za niemozliwe przegrac… Uderzylem, przeciwnik mial A,10 tego samego koloru, przypomne ze na flopie sa rozniste kolory… wyobrazcie sobie ze dwie nastepne karty byly takiego samego koloru jak mial koleszka, plus jedna karta z flopa tez tego koloru… dostalem po dupie, spojrzalem na komputer, zastanowilem sie jak to bylo mozliwe ze nawet mi nie przyszlo do glowy ze wlasnie taka sytuacja mnie spotka, predzej spodziewalem sie dostania od fullhouse, ale w mojej glowie byla latwa wygrana… wiec tutaj mialem dokladny przyklad ze poker czasami lubi nas tak zaskoczyc ze na dobra sprawe nikt nie ma racji, kazdy widzi wszystko inaczej, kazdy ma swoj styl gry i kazdy bedzie popelnial bledy… ale do dzis sie zastanawiam, jak moglem to przegrac… pech? czy brak doswiadczenia? A moze jedno i drugie…
BetOnMeNow twoj call byl VERY KUR..SKO EASY CALL, bo masz najstarsza mozliwa kombinacje w danej chwili, i szanse na przegrana (ze do czyjegos seta dojdzie jeszcze parka albo wlasnie kolor) bardzo mala, wiec majac szanse podwoic sie (lub nawet wiecej, gdyz jakies blindy w puli pewnie sie znalazly) z prawdopodobienstwem wygrania okolo 80% to jest BARDZO DUZY +EV, a o to chodzi w pokerze przeciez… (no oprocz juz umawianego przypadku grania satelitek gdzie foldujemy AA ;).
Tak poza tym jesli gosc idzie ALLIN przy dosc niskich blindach to raczej to sugeruje ze chce odstraszyc innych od wchodzenia, cos w stylu semibluffa, no i tak dokladnie bylo :) no chyba ze wiedzial ze kolor mu dojdzie ;)
INDY… on wiedzial, ze dojdzie mu kolor.. widzialem juz takich wielu w ciagu kilku lat grania. Oni zawsze wiedza i nigdy sie nie myla ;)
mial wszystkie uklady na papierze 22000 tysiecy stron,magazyn papieru mozna powiwdziec co prawda kontrola w pokerstars wykazuje ze liczby generuja sie losowo tylko ze nikt z poza wybranych nie moze tego stwierdzic.Na razie nie ma zadnego prawa o grach internetowych, szczegolnie ameryka tutaj zawodzi, mimo ze pokerstars jest zarejestrowany w UK to unia nie jest w stanie tego skontrolowac poniewaz brakuje ,ciagle brakuje przepisow.
jak mozna miec uklad na papierze i z kad to chyba nierealne ???
mi sie wydaje wrecz jestem pewien ze w necie sa walki gram w pokera kolo 14 lat takie rozdania widzialem przez 2 lata gry mojej w necie graniczace z cudem dziwi mnie tylko ze przez 12 lat w realu takie sytuacje sie nie zdazyly .Dziwne hmm
Daleko szukac… Sam tak czasem robie i potem sie wk… na swoja glupote. Ale… Niech cierpliwosc palcem dol wykopie…
Co do komentarza Indy o 21:40
1) To czy zagrał 1000 czy allin nie ma nic tu do rzeczy ! A2348 flop : a) szansa na 5, b) kolor
2) Bywają takie sytuację, ze trzeba wyczuć pułapke i czekac
Tematem tego jest “Pazerność nie popłaca”, a nie ” Jak nabić, by spasował”




