Menu Poker1
- Strona Główna
- WSOP 2011
- Artykuły
- Poker News
- Forum
- Komiks Pokerowy
Wszystko o pokerze
- Zasady Pokera
- Układy w pokerze
- Odmiany Pokera
- Historia
- Słownik
Poker w Internecie
- Praktyczne informacje
- Gra poker za darmo
- Poker na kasę
- Strategie i porady
- Analizy pokerowe
- Przegląd turniejów
Różności pokerowe
- Poker profesjonalny
- Poker na żywo
- Do poczytania
- Wasze pytania
Do €1.800 miesięcznie
i mnóstwo gadżetów
w sklepie Paradise
Sprawdź jakie korzyści daje Klub Gracza
Satelity, czyli kiedy warto spasowac parę asów przed flopem
Pewnie każdy z pokerzystów marzy o tym, żeby wziąć udział w dużym, międzynarodowym turnieju live. Taki turniej to nie tylko szansa na wygranie dużych pieniędzy ale również wielka przygoda. Nowe miejsca, które możemy zwiedzić, interesujący ludzie, których możemy poznać i wielka pokerowa przygoda to jest to co kusi wielu pokerzystów.
Jednak mało kogo stać na wydanie kilku tysięcy Euro na wpisowe do takiego turnieju. A wpisowe to nie wszystko, trzeba jeszcze dolecieć na miejsce turnieju i spędzić kilka noclegów w hotelu. Jest jednak sposób aby swoje marzenia spełnić dużo tańszym kosztem. Tym sposobem są turnieje satelitarne , czyli inaczej mówiąc kwalifikacje do dużych, międzynarodowych turniejów. W takich turniejach każdy za przystępną sumę pieniędzy może powalczyć o wygranie całego pakietu, który najczęściej obejmuje wpisowe do turnieju, opłacone noclegi w dobrym hotelu oraz kieszonkowe na bilet samolotowy oraz wydatki na miejscu.
Aktualnie Paradise Poker oferuje kilka turniejów - satelit do dużych pokerowych imprez. Są to: The Master Classics of Poker w Amsterdamie , European Poker Tour w Baden , World Poker Tour w Barcelonie oraz Tallin Anniversary Tour w stolicy Estonii. Jak jednak należy grac takie turnieje? Czy tak jak każdy inny turniej wieloosobowy?
Odpowiedz jest trudna i łatwa zarazem. Do pewnego momentu gramy taki turniej jak każdy inny. Ostrożnie w początkowej fazie, wraz ze wzrostem blindów coraz bardziej wykorzystując grę pozycyjną i słabości zaobserwowane u naszych przeciwników. Jednak samą końcówkę turniejów satelitarnych należy rozgrywać już zupełnie inaczej niż zwykł turniej wielostolikowy.
Podstawowa różnica widoczna jest w naszym celu. O ile celem w każdym zwykłym turnieju, który gramy jest zawsze zwycięstwo i zajęcie pierwszego miejsca o tyle w turnieju satelitarnym naszym celem jest tylko i wyłącznie zajęcie miejsca premiowanego pakietem wyjazdowym. W zależności od ilości startujących osób takich pakietów może być od kilku do kilkunastu. Jeśli przykładowo 8 pierwszych graczy wygrywa wyjazd to naszym zadaniem jest dostanie się do tej ósemki a nie wygrana w tym turnieju, ponieważ każdy z czołowych ośmiu graczy wygrywa dokładnie taką samą nagrodę. To nastawienie wymusza na nas pewne specyficzne zachowania w końcowej fazie turnieju i na tym się tutaj skupię.
Spasowanie Asów przed flopem - niemożliwe?
Przyjmijmy taką przykładową sytuację. Turniej satelitarny, końcowa faza pozostało w grze 8 zawodników, do wygrania mamy 6 pakietów wyjazdowych na duży turniej live. My mamy w tym momencie 24,000 żetonów, dwóch liderów ma po 70,000 żetonów, oprócz tego jest jeszcze trzech graczy, którzy mają zbliżona do nas ilość żetonów i dwóch graczy, którzy mają zdecydowanie najmniej po 8 tys. żetonów. Blindy wynoszą 1,000-2,000. Oznacza to, że w czasie kilku najbliższych rozdań obaj gracze z małą ilością żetonów będą musieli wykonać zagranie all-in. W najbliższym rozdaniu my jesteśmy na dużym blindzie i dostajemy kartę A-A. Duży stack, który przebija prawie każdą rękę także i teraz zagrywa za 10,000 z buttona. Co powinniśmy zrobic? Pierwszy odruch wydaje się słuszny - allin z uśmiechem na ustach. Jednak po zastanowieniu pomyślmy co dzięki temu osiągniemy? W zasadzie nic. Jeśli wygramy to rozdanie nadal w grze będzie 8 graczy, nadal tylko dwóch z małym stackiem, jedyny plus jest taki, że my podwoimy swój stack. Jednak jeśli pechowo przegramy, odpadamy z turnieju, nie wygrywając nic. A jeden z dwóch graczy, którzy mają bardzo mało żetonów zastąpi nas i zajmie nasze miejsce przy pokerowym stole w tym wymarzonym turnieju live. Co powinniśmy więc zrobić? Według mnie słuszną decyzją jest spasowanie tej ręki. My pozostajemy z 22,000 żetonów a dwa shortstacki z M=2,5 będą musiały w czasie kilku najbliższych rozdań zagrać za wszystko i prawdopodobnie zostaną sprawdzone przez obu liderów, żeby zwiększyć szanse na ich wyeliminowanie.
Opisana sytuacja jest dość typowa dla turniejów satelitarnych, przykład mocno ekstremalny ale tego typu sytuacje w końcowej fazie z kartami typu A-K, Q-Q czy innymi bardzo mocnymi rękoma będą się nam zdarzały. I musimy wtedy pamiętać o naszym celu. A naszym celem nie jest zebranie jak największej ilości żetonów i wygranie turnieju ale tylko dotarcie do szóstego miejsca. Nic więcej nie powinno się dla nas liczyć. Dopóki w końcówce turnieju są osoby, które ze względu na wielkość swojego stacka są postawione pod ścianą a nasz stack jest w bezpiecznych proporcjach w stosunku do blindów powinniśmy grac bardzo pasywnie i nie angażować się w grę z większymi czy równymi nam stackami. Zrozumienie tego to pierwszy i olbrzymi krok w kierunku spełnienia pokerowych marzeń i zagrania w wielkim turnieju razem z gwiazdami światowego pokera.
Powiązane materiały:
Wasze komentarze:
Spasować AA pre flop…
Ja chyba nie mógłbym tego zrobić... :))
to grzech !! :)
i nie jesli mielibysmy sprawdzic shortstacka zagrywajacego all in xD
Czasem trzeba spasowac wszystko byle tylko dostac sie albo do platnych albo premiowanych jakims wyjazdem miejsc.
Taaaaaa tylko czemu AA tak często przegrywa.
Ostatnio nawet full AAA99 przegrałem bo na river spadła 9 i oczywiście gościu miał na łapie 9.
A te wywody to każdy myślący człowiek wie że nie ma co się angażować jak jest za 1 i za 6 miejsce ta sama nagroda tylko dotrwać do płatnych, żadna rewelacja
Bo rękę AA trzeba umieć rozegrać....
zagrałem all in jak miałem fulla prędzej bardzo mocno podbiłem więc nie tędy droga…
Gościu miał trójkę 9 i myślał że ma najlepszy układ i na pewno by nie spasował a że na river spadła czwarta 9 to ….. Tak te softy są ustawione że AA 8 na 10 razy przegra.
Radziu może i każdy myślący powinien to wiedzieć ale w takim razie jest wielu nie myślących. Nie wspominając o AA, ale ja ostatnio widziałem zawodnika któy poszedł allinem w satelicie na bublu z AQ, gdzie w grze było 4-5 zawodników od niego sporo krótszych.
Ja sie raz spalilem odpadajac jako ostatni nieplatny przez wlasna glupote, bo mialem “niezla reke”... od tej pory mam uraz i jakis czas temu spasowalem AA,QQ,JJ w oczekiwaniu az jeszcze 5-6 osob odpadnie ;)
w jednym turnieju ale to na samym początku zagrałem all-in z AA na ręku, gosciu mnie sprawdził z 72 i dostał fula77722. popatrzałem jeszcze chwile co bedzie sie dalej działo przy stole. i wyszło na to że wygrał on jeszcze trzy następne rozdania z pula około 1000 z podobnie niskimi kartami na ręku typu 84, J5
To albo w czepku urodzony, albo niezły haker.
a to fartuch jeden




