Menu Poker1
- Strona Główna
- WSOP 2010
- Artykuły
- Poker News
- Forum
- Komiks Pokerowy
Wszystko o pokerze
- Zasady Pokera
- Układy w pokerze
- Odmiany Pokera
- Historia
- Słownik
Poker w Internecie
- Praktyczne informacje
- Gra poker za darmo
- Poker na kasę
- Strategie i porady
- Analizy pokerowe
- Przegląd turniejów
Różności pokerowe
- Poker profesjonalny
- Poker na żywo
- Do poczytania
- Wasze pytania
Do €1.800 miesięcznie
i mnóstwo gadżetów
w sklepie Paradise
Sprawdź jakie korzyści daje Klub Gracza
turnieje turbo strategia gut shot poker1 gry poker 1 film szkoleniowy o pokerze 1 dzień pokerzysty pokerroomy zagraniczne brunson poker phil ivey z charakteru wpisowe w pokera zestaw do holdem poker poker szanse na strita slownik gry w pokera jakimi grać żetonami gra go strategie poker niesamowite rozdanie wsop kwalifikacje strategie poker hold em rece wyjsciowe poker kolor w texas holdem jacek ladny investors pl poker lektura super system d brunson poker tracker 3 pokerstars porady hellmutha pozycje na stole shorthanded
Strategia gry w turniejach RE-BUY
Turnieje w formule "re-buy". Jedni kochają, inni nienawidzą. Agresywna gra na dzień dobry odstrasza, rosnąca w oczach pula kusi... Czy to rozrywka dla ekscentrycznych bogaczy czy szansa dla ostrożnych ciułaczy? Jeśli nie grasz rebuyów, bo nie wiesz jak, przeczytaj koniecznie porady fachowców!
Jeden z naszych Czytelników poruszył temat, który nurtuje wielu graczy turniejowych - jak rozgrywać formułę "rebuy" (ponowne dokupienie żetonów po ich utracie - opcja aktywna do pewnego momentu turnieju).
Witam, mam pytanie w kwestii turniejów z rebuyami, jak grać pierwszą fazę? Wymiatacze robią masę allinów, każdy as, dwie figury, suited connectors itp., wszystko, aby zbudować stack. Czy grać tak jak oni, czy lepiej poczekać na dobrą rękę? I czy, na przykład, gdy po fazie rebuyów jesteś w pierwszej dziesiątce na 800 graczy, to czy warto brać addona?
Pozdrawiam,
Floyd
Specjalnie dla Poker1.pl odpowiada Warsaw:
Cóż, turnieje z rebuyami znacznie różnią się od turniejów rozgrywanych w formule freezeout. Najczęściej, w czasie pierwszych trzech-czterech poziomów blindów dozwolone jest ponowne wkupienie się do gry i uzyskanie wyjściowej liczby żetonów. Czasami można dokupić się po straceniu wszystkich żetonów, czasami można to zrobić od razu, czasami liczba rebuyów jest z góry określona. Na zakończenie okresu rebuyów, gracze są uprawnieni do wzięcia tak zwanego addona – czyli tak jakby ostatniego rebuya. Następnie gra wznawiana jest już w formule freezeout.
Możliwość ponownego wkupienia powoduje, że spora część dobrych graczy gra w pierwszej fazie turnieju dużo bardziej ryzykownie i agresywnie. Robią tak z kilku powodów. Po pierwsze, ponieważ grają o zwycięstwo, zależy im na uzyskaniu jak najlepszej pozycji wyjściowej przed fazą freezeout. Dlatego są w stanie poświęcić kilka buyinów w przypadku, gdyby ich ryzykowne zagrania się nie powiodły. Doskonale zdają oni sobie sprawę, że faza rebuyów ma swój cel – nie jest nim przetrwanie tego okresu, lecz zwiększenie liczby swoich żetonów. Jeżeli zaczynamy turniej od 1000 żetonów, a po fazie rebuyów blindy będą równe 50 i 100, to przetrwanie z, powiedzmy, 1200 żetonami stawia nas w bardzo trudnej sytuacji przed dalszą grą – w praktyce nie możemy sobie pozwolić na żaden błąd. Co innego, gdybyśmy mieli np. 8000.
Istnieje kilka sposobów zbudowania stacka podczas fazy rebuyów. Można na początku turnieju zrobić kilka allinów praktycznie z dowolnymi kartami. Jeżeli nie uda nam się szczęśliwie podwoić czy potroić, przynajmniej dostaniemy opinię maniaka i możemy być pewni, że gdy faktycznie dostaniemy kartę, dostaniemy również akcję. Można również odpuszczać słabe ręce, natomiast zagrywać allina z niezłymi kartami – parami, asem, dwoma figurami. W takim przypadku nasze szanse na wygranie showdowna będą dosyć spore – po kilku próbach powinno się nam w końcu powieść. Można także starać się oglądać jak najwięcej flopów i zagrywać agresywnie, gdy trafimy w miarę dobrą rękę – najwyższą parę czy wszelkie drawy.
Niezależnie od sposobu, który wybierzemy, naszym celem jest zwielokrotnienie naszego wyjściowego stacka. Gdy to się uda, możemy trochę przyhamować i rozgrywać tylko mocne ręce. Warto zaznaczyć, iż w tej fazie nie za bardzo jest miejsce na teoretyzowanie. Niewskazane są wyszukane zagrywki, liczenie pot odds, czy znakomite pasy. Tu jest czas na ryzyko. Mamy coś, gramy agresywnie, udało się – super, nie udało się – robimy rebuya. Z tego powodu, dobry gracz przed przystąpieniem do turnieju z rebuyami musi założyć, że jego faktycznym buyinem będzie pięcio-, sześcio- czy nawet dziesięciokrotność wyjściowej stawki. Cel uświęca środki. Dlatego, jeżeli prawidłowe zarządzanie pieniędzmi pozwala nam na granie w turniejach za, powiedzmy, 100$, to nie powinniśmy grać w turniejach z rebuyami droższych niż 10$ czy 20$. W fazie rebuyów warto również uodpornić się na badbeaty – jeżeli 3 czy 4 osoby wchodzą allin przed flopem, najlepsza ręka nie zawsze się utrzyma.
Jest jeszcze jeden powód, dla którego część naprawdę dobrych graczy rozgrywa tą fazę super agresywnie. Głównym założeniem jest oczywiście zbudowanie własnego stacka, ale jeżeli się nie uda, to warto zauważyć, że nasze żetony wciąż pozostają na naszym stole. Jeżeli więc nie w fazie rebuyów, to będziemy nadal mieli szansę je odzyskać w fazie freezeout. W takim przypadku warto jednak sprawdzić, czy nasz stół nie jest przypadkiem przewidziany do szybkiej likwidacji – w innym wypadku „wpompowane w stół” żetony szybko znikną nam z oczu…
Im większa ilość żetonów na starcie turnieju, tym lepsza sytuacja gracza, tym większy margines błędu czy pecha. To oczywista prawda i temu właśnie służy faza rebuyów. Załóżmy, że startujemy z 1000 żetonów, a wpisowe to 10$. Gdyby dobry gracz przed turniejem freezeout miał możliwość wpłacenia wpisowego w wysokości 100$ i dostałby w zamian 10000 żetonów, bez wątpienia z takiej opcji by skorzystał. Dlatego podejmuje on ryzyko, aby do takiej sytuacji wyjściowej doprowadzić i liczy się z możliwością większych nakładów niż początkowe 10$.
Pierwszym błędem popełnianym przez nowych graczy w turniejach z rebuyami jest chęć „przetrwania” fazy rebuyów i niepodejmowanie ryzyka. Jeżeli jest to spowodowane obawą o „kieszeń”, to znaczy, że albo grają za wysoko albo powinni skupić się na turniejach freezeout. Kolejnym błędem jest brak zrozumienia dla tych „maniaków”, którzy grają rebuye agresywnie. Część nowych graczy uznaje, że mają oni po prostu taki styl. A dobry gracz umiejętnie zmieni swoją grę po przejściu do fazy freezeout. Nieuważny gracz może słono zapłacić, jeżeli nie zauważy takiej przemiany „maniaka”. Kolejnym błędem jest niechęć do brania addona. Najczęściej również spowodowana względami finansowymi lub zadowoleniem z obecnie zajmowanej pozycji. „Po co mi addon 2000 żetonów, skoro mam 11000?”. To ja zapytam inaczej – dlaczego rezygnować z dodatkowych żetonów, jeżeli masz okazję je wziąć? Addon najczęściej stanowi równowartość kilkunastu blindów – w którymś momencie turnieju może ci ich bardzo zabraknąć…
Oczywiście, że może się nam udać zwielokrotnić ilość naszych żetonów przez bardzo ostrożną grę podczas fazy rebuyów. Do tego potrzeba jednak i dobrych kart, i sporo szczęścia. Jeżeli formuła turnieju nam na to pozwala, to lepiej podjąć ryzyko i szczęściu pomóc. Mierząc w zwycięstwo w turnieju, to na dłuższą metę właśnie ta metoda bardziej nam w osiągnięciu zwycięstwa pomoże.
Pamiętajcie o tym podczas rozgrywania następnego turnieju z rebuyami!
Pozdrawiam,
Warsaw
Powrót do działu Strategia Pokera >>>
Powiązane materiały:
Wasze komentarze:
lubie grac take turnieje ostatni moj sukces to 4 miejsce w turnieju 5.50 na poker stars 35000 tys $,gwarantowane 2700 dla 4 8000 1 .zainwestowalem 15 .50 dokuplem na poczatku raz od razu sie potroilem tagze pozniej szlo mi dobze tagze przed faza freezeout mialem jakies 19000.a potem gra tight tight tight.pozdrawiam




