Menu Poker1
- Strona Główna
- WSOP 2010
- Artykuły
- Poker News
- Forum
- Komiks Pokerowy
Wszystko o pokerze
- Zasady Pokera
- Układy w pokerze
- Odmiany Pokera
- Historia
- Słownik
Poker w Internecie
- Praktyczne informacje
- Gra za darmo
- Poker na kasę
- Strategie i porady
- Analizy pokerowe
- Przegląd turniejów
Różności pokerowe
- Poker profesjonalny
- Poker na żywo
- Do poczytania
- Wasze pytania
Do €1.800 miesięcznie
i mnóstwo gadżetów
w sklepie Paradise
Sprawdź jakie korzyści daje Klub Gracza
słownik pokerowy kk turniej pokera sopot najwieksze wygrane europa jak korzystać z pokertracker 25 najlepszych strategi poker system doyle toruń poker schematy gry w pokera podzial stołów poker poker texa holdem darmowa kasa na poker dobor stolikow shorthanded gry z przeciwnikiem krok 3 gry poker taktyka ksiązki poker1 komiks zasady pokera podbicie najwięcej bransoletek wsop pocket pair słowniczek poker online pomoce poker królewski angielski analiza rozdania holdem zasady polska asy pokera poker w internetowej tv
Zarządzanie bankrollem w SnG (na przykładzie Czytelnika)
Złe zarządzanie swoim budżetem pokerowym w grze w turniejach SnG może być przyczyną minusowego bilansu na dłuższą metę. O tym jak prawidłowo zarządzać swoimi finansami i jak dopasować stawki pisze kapitan Poker Team Poland , Warsaw - w odpowiedzi na pytanie Czytelnika.
Warsaw, mam pytanie o moje wyniki pokerowe - notuję je sobie od paru tygodni. Przesyłam wyniki w arkuszu w excelu. Jak widzisz na 10+1 SnG idzie mi nieźle, ale przejście na wyższy level zakończyło się fatalnie. Ludzie grają bardziej agresywnie, mniej blefów wychodzi, ogólnie było ciężko, więc wycofałem się z powrotem na 10+1.
Jaką grę byś mi doradził przy tym bankrollu (aktualnie 580 USD)? Czy warto pchać się wyżej mimo pierwszych porażek? Czy lepiej zostać na poziomie, na którym jestem i zwiększyć profit?
Pozdrawiam
Muzzy
Warsaw odpowiada:
Muzzy załączył plik zawierający szczegółowe dane dotyczące rozegranych turniejów. Pierwsze statystyki dotyczą 5-osobowych turniejów za 11$, następne również 5-osobowych po 22$. Poniżej te statystyki i mały słowniczek:
ROI – revenue of investment (zwrot z inwestycji) – jeżeli zapłacimy za udział w turniejach 100$, a po ich rozegraniu będziemy mieli 110$, to nasz zysk wynosi 10$ a zwrot z inwestycji 10%.
ITM – in the money (w kasie) – ilość turniejów zakończonych na płatnych miejscach.
|
Turnieje 11$ |
Turnieje 22$ |
| Ilość 153 | Ilość 27 |
| Wpisowe 1683$ |
Wpisowe 594$ |
| Wygrane 1980$ | Wygrane 330$ |
| Zysk 297$ | Zysk -264$ |
| ROI 17,6% | ROI -44,4% |
| ITM 52,3% | ITM 25,9% |
Jak widać wyniki z turniejów po 10$ są bardzo dobre. Generalnie ROI na poziomie 23-25% uważa się za naprawdę znakomity, więc prawie 18% też jest wynikiem niczego sobie. Większość graczy przechodzi na wyższe poziomy właśnie po uzyskaniu ROI na poziomie 25% z reprezentatywnej ilości turniejów (np. 500). Poziom ITM prawidłowy – około 50%. Gdyby Muzzy miał ten poziom ITM w turniejach 9 lub 10-osobowych, jego ROI byłoby wyższe (większe nagrody) i uprawniałoby do przejścia na wyższy poziom. Niemniej, do swobodnej gry w turniejach wymagany jest bankroll na poziomie stukrotności buyinu, może troszkę mniej. Wtedy można grać bez presji nawet po kilka turniejów naraz. W związku z tym, przy bankrollu 590$ zalecałbym grę nawet na turniejach po 5,50$. Jednakże, widać, że dobrze ci idzie w tych za 11$, więc możesz spokojnie nadal ich się trzymać. Ustal sobie pewną ilość turniejów (250, 500), po których będziesz dokonywał podsumowania i zastanawiał się, co dalej.
Dlaczego przenosiny na wyższy poziom skończyły się klapą? Prawdopodobnie przez zarządzanie bankrollem. Miałeś tylko na 26 buyinów! Ponadto wyniki na niższym poziomie jeszcze nie usprawiedliwiały przejścia na wyższy, a i ilość turniejów nie była wystarczająca do oceny, czy poradzisz sobie na 22$. Narzekasz na agresywność graczy na wyższym poziomie, ale moim zdaniem to po prostu ty inaczej traktowałeś ich grę, bojąc się mimo wszystko podjąć ryzyko takie samo jak w tańszych turniejach. Piszesz także, że mniej blefów wychodzi. A to niedobrze świadczy o Twojej grze. W takich turniejach blefy nie mają większego sensu, poziom graczy jest za niski. Jedyne w takich turniejach, co może się kojarzyć z blefem, to pozycyjna kradzież blindów przy bardzo wysokich stawkach. W sit’n’go nagradzana jest cierpliwość i dyscyplina, tu nie ma miejsca na jakieś fancy plays.
Osobiście doradzałbym też przejście na sity pełnostolikowe – jest tam mniej losowości, są również większe wygrane. W początkowych fazach tych turniejów wystarczy grać bardzo solidnie, a poluzować grę dopiero, gdy zostaje 4-5 graczy.
Pozdrawiam,
Warsaw




