Menu Poker1
- Strona Główna
- WSOP 2011
- Artykuły
- Poker News
- Forum
- Komiks Pokerowy
Wszystko o pokerze
- Zasady Pokera
- Układy w pokerze
- Odmiany Pokera
- Historia
- Słownik
Poker w Internecie
- Praktyczne informacje
- Gra poker za darmo
- Poker na kasę
- Strategie i porady
- Analizy pokerowe
- Przegląd turniejów
Różności pokerowe
- Poker profesjonalny
- Poker na żywo
- Do poczytania
- Wasze pytania
Do €1.800 miesięcznie
i mnóstwo gadżetów
w sklepie Paradise
Sprawdź jakie korzyści daje Klub Gracza
Tuczas rozpoczyna blogowanie
Kilka dni temu Lubczyk podsumował swoje pokerowe zmagania w 2010 roku, a teraz przyszedł czas na pierwszy wpis Piotra "Tuczasa" Tuczyńskiego. Zapraszamy do lektury.
Witam wszystkich. Jako, że zaczął się nowy rok przyszedł też czas na małe zmiany, dlatego też zmotywowałem się do napisania pierwszego wpisu do mojego bloga podsumowującego 2010 rok.
Ogólnie uważam miniony rok za bardzo udany, mimo, że nie zaczął się on po mojej myśli. Pierwsze miesiące to długa walka z największym w moim życiu downswingiem. W sumie przez prawie 5 miesięcy nie mogłem wyjść z gry na plus i tylko dzięki rakebackowi mój wynik był dodatni. Przełomem okazało się przeniesienie do sieci Boss Media, a konkretniej na ParadisePoker. Juz po 2 miesiącach gry w tej sieci dostałem propozycję gry w zespole Paradise Poker Polska i po krótkich ustaleniach kontraktu rozpoczęliśmy współpracę.
Pierwszym turniejem w moim nowym teamie był EMOP Bułgaria. Niestety, turniej ten zakończył się dla mnie bez większej historii. Dość szybko spadłem do pozycji utrashorta, z którego nie udało mi się już odbudować i mogłem udać się do pokoju, tudzież korzystać z uroków Bułgarii. Skorzystałem z tej drugiej opcji, ponieważ ciężko było od razu wyjechać. Zgadalismy się więc w kilka osób i zostaliśmy na dziesięciodniowe wakacje, a że była piękna pogoda i wiele atrakcji to pobyt, mimo słabego wyniku, uważam za bardzo udany.
Drugim turniejem był EMOP Barcelona. W porównaniu do Bułgarii zrobiłem duży postęp jeśli chodzi o moje szczęście i gra układała mi się naprawdę dobrze. Najciekawsze rozdanie jakie pamiętam miało miejsce na blindach 300/600, kiedy miałem trochę ponad 30,000 w stacku. Jakiś Pan z cut-offa zlimpował, a że robił to w prawie każdym rozdaniu i grał później bardzo pasywnie postanowiłem spróbować ukraść pulę preflop. Ewentualnie miałem też w planie atakować flop, gdzie jakby Pan nie trafił to na pewno spasowaliby do cbeta. Mając w ręku zaledwie 4-3 off otworzyłem więc za 2,000 z małego blinda, ale niestety gracz z dużego blinda również dołożył i pula zrobiła się trzyosobowa. Flop 9-3-2, w tym dwa kiery. Nie jest źle, więc zdecydowałem się na cbeta za 3,500 do puli 6,000. Duży blind miniraisuje do 7,000, a limper zrzuca. Tu, niestety, zadziałała moja patologiczna chęć wygrywania pul, wiec przebiłem do 13,500. Przeciwnik tylko sprawdził co wydało mi się bardzo dziwne. Na stole leżał przecież draw do koloru czy strita, a w puli było już 35,000. Mi zostało zaledwie 15,000, dlaczego BB nie wystackował się tutaj? Wydaje mi się, że z każdym drawem musiałem sprawdzić. Turn to Q. Zaczekałem, a koleś zagrywa insta all-in tak jakby nawet nie spojrzał na kartę, która spadła. Wydało mi się to co najmniej podejrzane, tym bardziej ze wiele osób z monsterem stara się zrobić jakiś mały teatr. A tutaj nic, co wyglądało mi na total air. Chwilę próbowałem przekonywać się, że może jednak nie warto ryzykować turniejowego życia w takim spocie ale szczęśliwie na nic to się zdało :) Sprawdziłem, a przeciwnik odsłonił K-10 off. Wskoczyłem na 70,000 i od tego czasu grało mi się naprawdę bardzo dobrze. Niestety, na ostatnim poziomie blindow udało mi się roztrwonić cały 100,000 stack. Wszystko oddałem praktycznie do jednej Pani. Najpierw podwoiłem ją z 9-9 na A-10 na flopie 10-4-2, a później Pani postanowiła bronić blinda z 9-4 off. Miałem A-Q, flop A-8-4 więc atakuje. Nic z tego Pani nie uwierzyła w moją rękę, za to bardzo wierzyła w krupiera. I słusznie, gdyż na turnie spadla druga 4, a ja pożegnałem się z grą chwilę przed końcem dnia.
Podsumowując zagrałem dopiero dwa turnieje live w nowym Teamie. Niestety, póki co bez sukcesów. Mimo wszystko jestem dobrej myśli. Najbliższy turniej to EMOP Las Palmas już 20 stycznia, gdzie postanowiłem się aklimatyzować (patrz zdjęcia) juz od 28 grudnia :) Temperatury w Polsce naprawdę doprowadzały mnie do szału ;p Mam nadzieję, ze to pomoże i następny wpis będzie już o sukcesie ze słonecznego Las Palmas.
Jeśli chodzi o grę online to od maja wygląda to dużo lepiej. Był to jeden z najlepszych okresów w moim życiu, a skłonność do gamblowania w takich momentach pozwoliła mi zrobić naprawdę dobry wynik. Niestety, nie mam na laptopie żadnych wykresów, ale postaram się je wkleić następnym razem.
Powiązane materiały:
- Lubczyk o 2010 roku...
- EPT Praga 2010: Obywatel_G siódmy w side evencie za €2150!
- Świetne wyniki Polaków podczas ParadisePoker Tour Londyn
- Bardzo dobry występ Cfanego na PPT Vilamoura!
- 3..2..1.. START! - rusza blog Cfanego!
- EPT Vilamoura: Obywatel_G 20-ty! Znamy stół finałowy
- EPT Vilamoura dzień 3: Obywatel już w kasie!
- Team Paradise Poker Polska!
Wasze komentarze:
Witam.
Od dawna sledze kariere Tuczasa. Codziennie wchodze na jego Twittera i wiem co sie u niego akutalnie dzieje. Mozecie mi wierzyc – to fotomontaz. Prawdziwy Tuczas w ogole sie nie rusza.




