Menu Poker1
- Strona Główna
- WSOP 2011
- Artykuły
- Poker News
- Forum
- Komiks Pokerowy
Wszystko o pokerze
- Zasady Pokera
- Układy w pokerze
- Odmiany Pokera
- Historia
- Słownik
Poker w Internecie
- Praktyczne informacje
- Gra poker za darmo
- Poker na kasę
- Strategie i porady
- Analizy pokerowe
- Przegląd turniejów
Różności pokerowe
- Poker profesjonalny
- Poker na żywo
- Do poczytania
- Wasze pytania
Do €1.800 miesięcznie
i mnóstwo gadżetów
w sklepie Paradise
Sprawdź jakie korzyści daje Klub Gracza
Waluty - Problem pokerzysty?
Wszystko pięknie… gdyby nie te kursy! Wielu z Was gra w pokera od niedawna, ale są też tacy, którzy są związani z tym zajęciem przez kilka lat. Ci natomiast pamiętają o jeszcze nie tak dawnych czasach, kiedy to euro kosztowało grubo ponad 4 złote. Znacznie lepiej miał się też dolar, który to granicę wyceny poniżej 3 złotych przekroczył niecałe dwa lata temu.
Wtedy gracze zarabiający nawet na niskich stawkach mogli czerpać ze swej gry dosyć przyzwoite profity nie rzadko dorównując lub przekraczając ówczesną średnią krajową pensję. Jednak czasy się zmieniają. Obecnie trzeba coraz więcej „pracować” przy stolikach, aby osiągać zadowalające finansowo wyniki.
Szczególnie od około dwóch lat sytuacja nie przedstawia się najlepiej. Tylko przez ten czas dolar w stosunku do złotego stracił 30% wartości, a w poniedziałek, 31 czerwca był wyceniany na 2,11 zł, dorównując tym samym do najniższego od 1993 roku kursu w stosunku do polskiej waluty. Amerykańska waluta zbliża się także do rekordów wyceny względem euro. W poniedziałek za jedno euro trzeba było zapłacić 1,58 dolara i w opinii analityków możliwe jest ponownie przełamanie poziomu 1,6, zbliżając się do szczytów z przełomu maja i czerwca, kiedy to za euro płacono nawet 1,6015 dol. Z kolei w ślad za rosnącym euro zyskiwać do amerykańskiej waluty powinien też złoty. Analitycy twierdzą, że co prawda obecnie nie ma ku temu żadnych fundamentalnych przesłanek, ale złoty – podobnie jak inne waluty z regionu, takie jak czeska i słowacka korona – przestaje szokować swoimi wynikami i powoli przyzwyczaja w ostatnich miesiącach do tego, że jest jedną z najmocniejszych walut na świecie.
Lepiej szybko nie będzie
Na razie dolarowi nie pomagają nawet zapewnienia amerykańskich polityków i ekonomistów, o tym że ich priorytetem jest poprawienie notowań rodzimej waluty. Według Henry Paulsona, amerykańskiego sekretarza skarbu mocna amerykańska waluta jest w interesie gospodarki USA i być może trzeba będzie się zastanowić nad zaostrzeniem polityki monetarnej. Jednak podobnie jak wcześniej przy okazji analogicznych wypowiedzi szefa amerykańskiego banku centralnego Fed Bena S. Bernankego za deklaracjami nie poszły żadne czyny mogące wzmocnić dolara.
Euro trzyma się trochę lepiej, lecz kurs z pewnością nie spełnia oczekiwań pokerzystów. Obecnie otrzymać można za nie 3,33 zł i jest to nowy, najniższy w historii notowań tej waluty wynik w stosunku do złotego. Opinie ekspertów wskazują, że w najbliższych dniach waluta powinna powrócić do poziomu co najmniej 3,35 zł. Również w najbliższym czasie stosunek euro do dolara nie powinien przekroczyć 1,58 EUR/USD.
Nowe rekordy na wyciągnięcie ręki
Zbyt mocny kurs naszej waluty nie jest również na korzystny dla polskiej gospodarki, głównie ze względu na eksport. Jednym z najskuteczniejszych działań mających ograniczać tę sytuację jest podnoszenie stóp procentowych. Nie wykluczone, że ze względu na obecną sytuację główna stopa NBP zostanie podniesiona do 7% (z obecnych 6-ciu) przed planowanym na październik posiedzeniem.
Mimo wszystko analitycy twierdzą, że obecnie znacznie lepsze notowania na przyszłość ma euro. Wpływa na to stabilność gospodarki europejskiej oraz ciągły brak radykalnych, skutecznych działań rządu amerykańskiego, które to umożliwiłyby podniesienie się z dotychczasowej zapaści. Elastyczność amerykańskiej gospodarki wielokrotnie podkreślana jako jej zaleta na razie się nie sprawdza. Do historycznej i psychologicznej granicy 2 zł za dolara jest coraz bliżej. Jednak w środowisku ekonomicznym co jakiś czas, na razie nieśmiało, daje się słyszeć, że nawet dojście do 2 zł za dolara nie będzie oznaczać „sięgnięcia dna” przez amerykańską walutę. Niektóre prognozy wskazują na to, że w styczniu 2009 lub jeszcze wcześniej za dolara uzyskamy 1,8 zł. Z drugiej strony czy to możliwe?
Nieproporcjonalnie silny kurs złotówki nie może trwać wiecznie. Także wybór nowego prezydenta światowego mocarstwa powinien wiele wyjaśnić. Zobaczymy jak będzie...
Autor: J.Ch
Wasze komentarze:
Ciekawy artykuł, ale ten problem w tytule to chyba trochę wyolbrzymiony. Na chłopski rozum – stawiałeś blinda 4 zł (równowartość ówczesnego dolara) wygrywałeś miesięcznie kwotę X. Teraz stawiając dolara stawiasz 2zł – wygrana miesięczna siłą rzeczy to kwota X/2. Rozwiązanie to przejście na stawki gdzie blindy to równowartość 4zł.
wyższe blindy, wyższy poziom, to nie takie proste…
No proste. A to że trzeba grać lepiej to też taki sobie argument, bo w tym duchu możnaby narzekać, że poziom pokera się podniósł i dziś 1$/2$ to zupełnie inna gra niż 1$/2$ 3 lata temu.
Zgadzam się, że akurat w samym graniu to nie przeszkadza – wystarczy przeskoczyc na wyższe stawki i tyle. Problem o wiele większy jest wtedy, gdy swój bankroll trzyma się w danej walucie, która traci na wartości, a tak jest w wielu roomach. Jak ktos ma 100$ to może tego nie widać, ale gracze trzymający duże kwoty w $ czy nawet ojro – pewnie zgrzytają zębami, gdy widzą jak im dziengi uciekają:)
Na to rada jest prosta: zajmij przeciwna pozycje na rynku walut (lewar jest tam wysoki, więc takie ubezpieczenie wymaga zaangażowania np. 1/100 bankrolla) i załatwione. Wtedy jednak zawsze stracisz, choć mniej – ot cena ubezpieczenia. No chyba że “wiesz” jak się zmieni kurs, wtedy po prostu zacznij grać na walutach.
Styczeń 2009. Średni kurs dolara według xe.com 3.0972439895. Prognozy się kompletnie nie sprawdziły, a polscy pokerzyści zacierają rączki. Żyjemy chłopaki. ;-)




