Menu Poker1
- Strona Główna
- WSOP 2011
- Artykuły
- Poker News
- Forum
- Komiks Pokerowy
Wszystko o pokerze
- Zasady Pokera
- Układy w pokerze
- Odmiany Pokera
- Historia
- Słownik
Poker w Internecie
- Praktyczne informacje
- Gra poker za darmo
- Poker na kasę
- Strategie i porady
- Analizy pokerowe
- Przegląd turniejów
Różności pokerowe
- Poker profesjonalny
- Poker na żywo
- Do poczytania
- Wasze pytania
Do €1.800 miesięcznie
i mnóstwo gadżetów
w sklepie Paradise
Sprawdź jakie korzyści daje Klub Gracza
Dziwaczna autopromocja
Zaczynając oglądać relacje z pokerowego turnieju oczekuję typowo pokerowych emocji. Wielu interesujących rozdań, ciekawych zagrań, które wzbudzają emocje i mogą być przydatnym elementem w mojej edukacji pokerowej. Tymczasem oglądając relacje z ostatniego World Series of Poker zauważyłem coś zupełnie innego.
W wielu relacjach głównymi bohaterami nie są wcale zawodnicy, którzy akurat odnoszą sukcesy. Nie są nimi również Ci, którzy akurat jakimś spektakularnym zagraniem wygrali wielką pulę albo odpadli z turnieju po wielkim blefie.
Dziwni "bohaterowie"
W wielu relacjach z turniejów w ramach World Series of Poker głównymi bohaterami są różnego rodzaju gracze (czasami zresztą bardzo dobrzy pokerzyści), którzy zwracają na siebie uwagę w różny dziwny sposób. Skaczą, tańczą, biegają dookoła stołu, albo mają ze sobą jakieś dziwne gadżety lub są nawet poubierani jak uczestnicy balu karnawałowego.
Taniec i okrzyk radości czy choroba?
Jednym z takich przykładów jest uczestnik stołu finałowego Turnieju Głównego WSOP Hevad "Rain" Khan. Jego delikatnie mówiąc nietypowe zachowanie po wygraniu rozdania przyciąga oko kamery więc dość często możemy sobie popatrzeć na te dziwne wygibasy, którym towarzyszy jeszcze jakiś niesamowity dźwięk, który wydawał z siebie Hevad Khan. Można powiedzieć, że to odreagowanie emocji, być może tak, ale jak przeczytałem w jednym z artykułów na ten temat dziwnym trafem wtedy kiedy kamer nie było w pobliżu Hevad po wygranym rozdaniu spokojnie zbierał wygrane żetony i bez podskoków przechodził do kolejnego rozdania. Jak się okazało po turnieju ta dziwaczna autopromocja opłaciła się i utalentowany internetowy gracz podpisał kontrakt z jedną z firm pokerowych.
Rekin i inne zwierzęta
Kolejną osobą, która zwracała na siebie wielką uwagę kamer podczas ostatniego WSOP był doskonały gracz Humberto Brenes. Co prawda nie wiem czy uwagę kamer przyciągał Brenes czy też jego rekin - zabawka ale w relacjach występują jako nieodłączna para. W tym roku rekin Humberto jest udoskonaloną wersją zeszłorocznego rekina i potrafi nawet błyskać światłem. Ciekawa zabawka ale jak dla mnie niewiele to ma wspólnego z poważną rozgrywką pokerową.
Powyższe dwa przykłady przytoczyłem ponieważ dotyczą dobrych i ogólnie znanych graczy ale podobnych lub jeszcze dziwniejszych zawodników, którym towarzyszą dmuchane zwierzęta i inne stwory albo sami są poubierani w jakieś dziwne przebrania, w których pewnie nigdy by nie wyszli na ulicę jest pełno. Może niektórzy uważają, że to dodaje kolorytu tego typu imprezie jaką jest World Series of Poker ale ja oglądając relację z mistrzostw świata w pokerze oczekuję czegoś innego.
Poker z klasą
Do imprezy, która ma być najlepszą, najbardziej prestiżową imprezą pokerową roku dużo bardziej pasuje mi Gus Hansen, który po szczęśliwym wygraniu rozdania od którego zależało jego turniejowe być albo nie być wstał uścisnął dłoń pokonanego przeciwnika i bez żadnych dzikich wrzasków zgarnął wygrane żetony.
Oglądając relację z pokerowego turnieju mam ochotę oglądać doskonałych zawodników, którzy popisują się umiejętnościami przy pokerowym stole. Gdybym chciał oglądać rekiny lub inne zwierzęta włączyłbym Animal Planet, a oglądanie różnych zabawek dla dzieci fundują mi moje córki zachwycone reklamami na Cartoon Network, dlatego podczas relacji z World Series of Poker wolę zobaczyć jak doskonały Humberto Brenes eliminuje kolejnego rywala a nie jak jego rekin błyska światełkiem w kierunku publiczności.
Paweł
Wasze komentarze:
chyba na 2+2 ktos pisal, ze Hevad Khan juz w trakcie trwania WSOP dostal kase od Red Bull’a, wiec on po prostu byl w pracy, gdy kamera sie pojawiala na horyzoncie :)




