Menu Poker1
- Strona Główna
- WSOP 2011
- Artykuły
- Poker News
- Forum
- Komiks Pokerowy
Wszystko o pokerze
- Zasady Pokera
- Układy w pokerze
- Odmiany Pokera
- Historia
- Słownik
Poker w Internecie
- Praktyczne informacje
- Gra poker za darmo
- Poker na kasę
- Strategie i porady
- Analizy pokerowe
- Przegląd turniejów
Różności pokerowe
- Poker profesjonalny
- Poker na żywo
- Do poczytania
- Wasze pytania
Do €1.800 miesięcznie
i mnóstwo gadżetów
w sklepie Paradise
Sprawdź jakie korzyści daje Klub Gracza
Czy skład CardRunners oszukiwał?
Ostatnio bardzo głośno było o grach high stakes, w których brali udział gracze zespołu Card Runners: Brian Hastings, Cole South i Brian Townsend (na zdjęciu obok). Cała trójka nie walczyła oczywiście ze sobą, a toczyła zacięte boje z Isildur1. Czy tajemniczy Szwed padł ofiarą nielegalnych praktyk?
Świat pokera ciągle mówi o osobie Isildura o tym, jak zniszczył Toma Dwana i o tym, jak sam został wyczyszczony przez Briana Hastingsa, a dokończony przez Townsenda i Southa. Niby wszystko było ok, ale czy na pewno?
W wywiadzie, którego Brian Hastings udzielił stacji ESPN, powiedział:
"Całkiem dobrze przestudiowalismy jego (Isildura przyp. red.) nawyki."
- powiedzial Hastings.
"Sczerze uważam, ze najwięcej zawdzięczam tutaj Brianowi
Townsendowi. To znaczy, Brian jest najpracowitszym graczem
pokerowym jakiego znam. Przeanalizował bazę danych z pojedynków
heads up jakie grał Isildur i sklasyfikował zasięg rąk i
sposób gry Isildura w danych sytuacjach.
Z jednej strony jest mi glupio, że to ja wygrałem a nie Brian.
Oczywiscie cieszę się i przyjmuję to, ale Brian odwalil kawał swietnej
roboty. Nasza trójka przedyskutowała tysiące rąk i raporty wykonane
przez Briana, wiec jestem bardzo wdzięczny zarówno jemu jak i Cole'owi."
Niby nic wielkiego, przecież wszyscy gracze analizują swoje rozdania. Jednak regulamin pokerroomu, w którym grali mówi jasno, że gracze nie mogą wymieniać się informacjami na temat rozdań, w których nie brali udziału! Chodzi tutaj głównie o karty jakie muckuje przegrany (nie widać tego z pozycji obserwatora).
Problem polega jednak na tym, żeby oddzlić oszustwo i niedozwolone praktyki od koleżeńskich porad i rozmów na temat gry. Te dwie kwestie dzieli bardzo cieńka linia i nie sądze by ktokolwiek dociekał prawdy, czy to była koleżeńska rozmowa czy oszustwo.
Podsumowując, mógł być tylko jeden gracz, który w danej chwili grał przeciwko Isildurowi, ale było wielu graczy, którzy w danej chwili myśleli JAK GRAĆ przeciwko tajemniczemu Szwedowi.
To jednak tylko pierwsza i oficjalna część rozmów na temat oszustwa zespołu Card Runners. Druga część jest zdecydowanie poważniejsza. Istnieje bowiem bardzo duże prawdopodobieństwo, że większość decyzji podczas sesji, w której Brian Hastings wygrał ponad $4,000,000 podejmował Cole South! Isildur odmówił Cole'owi gry chwilę wcześniej, a Hastings chciał grać tylko na dwóch stołach, przy czym napisał:
"Możesz zagrać na kolejnych stołach z Southem, czeka na Ciebie"
Kiedy Isildur odmówił i powiedział, że chce grać 6 stołow z Hastingsem, ten poprosił o chwilę do namysłu i zaraz był gotowy do gry. Czyżby ten czas był potrzebny na połączenie się z Southem programem pozwalającym na śledzenie pulpitu? Tajemnicą poliszynela jest fakt, że część zysków z tego głośnego pojedynku zgarnął Cole South, który stackuje Hastingsa. Plotki mówią, że Hastings był tylko pośrednikiem w grze pomiędzy Isildurem z Colem Southem.
Niby to tylko plotka, ale dla tych, którzy śledzili ten pojedynek sytuacja może wyglądać naprawdę podejrzanie. Osobiście widziałem jak on się zaczynał i pierwsze co przyszło mi do głowy to: "Aha, South będzie grał na koncie Hastingsa..."
Powiązane materiały:
Wasze komentarze:
oszusci maja mi oddac kase !!!
xD ta Isildur,jakby coś takiego wyszło,że oszukiwali na prawdę,to już by im tak zrobili,że wolałbym iść do piachu na ich miejscu.




