Menu Poker1
- Strona Główna
- WSOP 2011
- Artykuły
- Poker News
- Forum
- Komiks Pokerowy
Wszystko o pokerze
- Zasady Pokera
- Układy w pokerze
- Odmiany Pokera
- Historia
- Słownik
Poker w Internecie
- Praktyczne informacje
- Gra poker za darmo
- Poker na kasę
- Strategie i porady
- Analizy pokerowe
- Przegląd turniejów
Różności pokerowe
- Poker profesjonalny
- Poker na żywo
- Do poczytania
- Wasze pytania
Do €1.800 miesięcznie
i mnóstwo gadżetów
w sklepie Paradise
Sprawdź jakie korzyści daje Klub Gracza
Wywiad z Marcinem Rejmakiem - Mistrzem Europy APAT! Część I
Trochę ponad dwa tygodnie temu Polska reprezentacja wygrała Mistrzostwa Europy Amatorów organizacji APAT (Amateur Poker Association and Tour). O sukcesie Polaków możecie przeczytać tutaj . Dzisiaj zapraszamy na pierwszą część wywiadu z kapitanem naszego zespołu Marcinem Rejmakiem.
Witam Marcinie, może na początek przedstaw się naszym czytelnikom.
Marcin Rejmak, mam 28 lat. W pokera gram już od ponad 12 lat jednakże dopiero od 3 lat w Texas Holdem. Od 5 lat mieszkam w Castleford (Wielka Brytania) i raczej planuję tu zostać na stałe.
Jak to się stało, że trafiłeś do Wielkiej Brytanii?
Myślę, że jak większość przebywających tutaj osób, skusiła mnie wizja wyższych zarobków, które dają większe możliwości. Mi pozwalają na grę w pokera, która jest moją wielką pasją.
Wyjechałeś ze względu na większe możliwości gry w pokera?
Nie ukrywam, że głównym powodem wyjazdu była perspektywa lepszej pracy, poważny poker przyszedł zaraz po przyjeździe. Miałem jednak szczęście, że pierwsze miesiące okazały sie korzystne pokerowo i nie musiałem inwestować zarobionych pieniędzy w grę a grałem za wygrane.
Zanim dojdziemy do gry na wyjeździe powiedz może jak rozpoczęła się Twoja przygoda z pokerem?
Zacząłem grać w wieku 16 lat bądź chwilę wcześniej. Tak jak mówiłem na początku nie był to Texas Holdem tylko 5 Card Draw no i oczywiście nie na pieniądze lecz jakiś rodzaj wirtualnych $$. Spędzałem jednak tak dużo czasu grając w niego, że udawało mi się nawet sprzedawać te wirtualne dolary. Nie wyobrażałem sobie jednak wtedy, że poker może przynieść dużo większe korzyści.
Gdzie grałeś i ile zarabiałeś na tych play Money?
Pamiętam, że grałem wówczas 90% na Wirtualnej Polsce, resztę czasu na jakiejś angielskiej stronie z Yahoo. Odnośnie zarobków to teraz wydają się śmieszne, bo było to około 20-50 zł na tydzień, ale wtedy nawet to cieszyło. Pamiętam, że musiałem grać po kilka godzin dziennie żeby to ugrać.
W tym wieku gra sie raczej w inne gry, nie pociągały Cię żadne strzelanki?
Tak naprawdę miałem wtedy bardzo dużo wolnego czasu i oprócz tego wirtualnego pokera grałem prawie we wszystko co można było grać w sieci. Muszę przyznać, że każda inna forma rywalizacji mnie fascynowała (i nadal tak jest). Miałem okazję pograć kilka lat w piłkę ręczą na poziomie 2-3 Ligi, jednakże kilka drobnych kontuzji jak i również fakt, że za późno się za to zabrałem zmusił mnie do przestania.
Rozumiem, a powiedz mi jeszcze co robisz poza graniem?
No tutaj, niestety, pewnie Cię rozczaruję. Pracuję w malutkiej 9-osobowej fabryce, w której wyginamy rury plastikowe na rożne sposoby. Jest to praca ciężka fizycznie i delikatnie mówiąc "brudna", jednakże zarobki sprawiają, że ambicje o jakiejś "biurowej" pracy poszły w bok. W tej chwili najważniejsze dla mnie jest zapewnienie rodzinie życia na godnym poziomie, tym bardziej, że w niedalekim okresie czasu się ona powiększy:)
Rodzinie? No i gratulujemy potomka!
Dzięki. Tak, jestem żonaty od prawie 4 lat no i będzie to nasze 1 dziecko. Tym bardziej nie mogę się tego faktu doczekać.
Skoro już wiemy, że masz żonę to powiedz co ona myśli o Twoim graniu? Generalnie kobiety są bardzo na „nie” jeżeli chodzi o pokera…
Muszę powiedzieć, że żona była i jest bardzo wyrozumiała. Mieliśmy oczywiście jedną czy dwie "niemiłe" rozmowy na ten temat, jednak ogólnie zawsze mnie wspierała i nadal wspiera. Wie, że jest to moje wielkie hobby, sposób na relax i spędzanie wolnego czasu. Gorzej było natomiast ze znajomymi, którzy traktowali moją grę jako wielki hazard i nie za bardzo to akceptowali. Myślę, że zmieniło się to dopiero jak zacząłem regularnie wygrywać jakieś drobne lub średnie kwoty. Teraz oni także są ciekawi moich wyników i kibicują mi podczas wyjazdów.
Ok, wróćmy do pokera. 7 lat gry w 5CD a następnie Holdem, przejście było proste?
Przejście było straszne. Pamiętam jeden wieczór, który według mnie zadecydował o zmianie na Texas Hold’em i poważniejszym podejściu do pokera:
Było to 3 lata temu w grudniu oglądając TV na Eurosporcie widziałem którąś z relacji EPT (była to chyba 1 seria) tak mi się spodobało, że na drugi dzień miałem juz ściągnięte mnóstwo informacji na temat Texas Hold’em i gry na prawdziwe pieniądze. Pamiętam, że mówiłem żonie, że byłoby moim marzeniem zagrać w podobnym turnieju na żywo - oczywiście nie miałem wtedy na myśli konkretnie European Poker Tour lecz jakikolwiek turniej Texas Hold’em na żywo.
Od tamtego czasu praktycznie nie dotknąłem juz 5 Card Draw, spędziłem mnóstwo czasu grając głównie Freerolle. Niedługo potem zdecydowałem się zrobić pierwszy 50$ depozyt, który przegrałem w kilka dni. Nie miałem wtedy pojęcia o rzeczach typu zarządzanie bankrollem itp. Jednak w tym samym czasie zacząłem szukać i zdobywać coraz więcej informacji o Texas Hold’em i potem było już tylko lepiej.
Co grasz aktualnie?
Jeżeli chodzi o online poker to w 90% jestem graczem turniejowym. Gram głównie turnieje z wpisowym rzędu $5-$20. Ostatnio trochę poważniej zacząłem podchodzić do cash games. Jednak wcześniejsze podejścia do cash kończyły się zawsze wielkimi porażkami, wiec grałem tylko turnieje. Teraz na cashu drobny profit, ale wydaje mi się, że jestem typowym graczem turniejowym i to właśnie sprawia mi najwięcej przyjemności. Szczególnie live.
Największe sukcesy online?
Sukcesów online za dużych nie ma :( Kilka wygranych po $800 i mniej $$ to nic ciekawego. Jeśli chodzi o net to nie mogę się przebić powyżej magicznego dla mnie $1000.
Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z pokerem na żywo?
Po kilku miesiącach gry online i drobnych wygranych poszedłem z moim kolegą do kasyna w UK. Była to moja pierwsza wizyta w kasynie no i pierwszy turniej live. Buy in był chyba na poziomie 22 funtów, około 70 graczy no i miałem to szczęście, że udało mi się dojść do HU, gdzie pojedynek zakończył się podziałem z powodu późnej godziny. Chcieli zamykać kasyno:) Wtedy juz wiedziałem, że live poker to jest właśnie to, co chce robić i co sprawia mi największą przyjemność. Chwilę później zagrałem swój pierwszy APAT w Luton. Były to Mistrzostwa Europy Amatorów, 3 dniowy turniej i udało mi się zająć 11 miejsce! Był to dla mnie olbrzymi sukces i początek "znajomości" z APAT’em.
Powiedz nam cos o APAT. Czy żeby grać w rozgrywkach, które organizuje federacja trzeba być ich członkiem?
APAT jest organizacją, która powstała w UK 3 lata temu. Od samego początku cieszyła się wielką popularnością szczególnie wśród brytyjskich graczy, głównie ze względu na stosunkowo niski Buy-In w turniejach, które organizowała - 75 funtów. No i jak się wkrótce okazało specyficzna, bardzo towarzyska atmosfera na turniejach co, nie ukrywajmy, nie jest często spotykane. Żeby być członkiem APATu wystarczy założyć sobie login na ich stronie www.apat.com. Jest to całkowicie darmowe i nie wiąże się z żadnymi zobowiązaniami. Można być członkiem i korzystać na przykład tylko z forum. W ciągu tych 3 lat APAT stał się bardzo dużą organizacją skupiającą członków juz nie tylko z UK, ale także z Niemiec, Francji, Austrii, Portugali, całej Skandynawii no i nawet z Polski. Co roku APAT organizuje cykle turniejów, które nazywane są mistrzostwami na przykład Anglii, Szkocji, Irlandii, Europy i Świata. Rok temu Mistrzostwa Europy odbyły się pierwszy raz poza UK - w Austrii. W 4 sezonie planowane są cztery "wyjścia" z Wielkiej Brytanii.
Od początku brałeś udział w turniejach APAT? Czy poza wspomnianym turniejem w Luton miałeś jakieś inne sukcesy?
Tak, biorę udział w APAT od końcówki 1 sezonu. Oprócz tego jednego turnieju w Luton miałem przyjemność grac w tym roku w Nottingham, gdzie organizowane były Mistrzostwa Świata Amatorów i doszedłem do finałowego dnia zajmując ostatecznie 28 miejsce. Jeśli chodzi o inne turnieje, to kilka wygranych w lokalnych kasynach i dwa razy w płatnych na "Virgin Festival". Próbowałem grać też w większych turniejach w Dublinie i Londynie, ale tam, niestety, bez większych wyników. W związku z pracą mam ograniczony czas na live i skupiam się głównie na organizowanych przez APAT zawodach.
Grałeś w Dublinie? Grałem tam w Fitzwilliam Card Club, bardzo przyjemne miejsce do gry :)
Tak, tam był organizowany turniej APAT, ale grałem tez na jakiś wielkich halach, gdzie zgromadzono ponad 1000 osób i wszyscy razem zaczęli turniej za około 150 funtów.
To już konkretny turniej, jak w nim poszło?
Hmm źle, odpadłem już w 1 dzień. Szczerze mówiąc to dałem się wyblindować.
Czyli faktycznie źle :) No dobrze, to teraz danie dnia - Mistrzostwa Europy Amatorów organizacji APAT! Skąd pomysł żeby w ogóle w tym zagrać?
Około pól roku temu dostałem wiadomość od organizatorów APAT z propozycją wstawienia polskiej drużyny do tego turnieju i objęcia funkcji kapitana zespołu.
Długo się zastanawiałeś:)?
Hehe tak około pół minuty. Praktycznie automatycznie odpisałem, że się zgadzam i zacząłem planować naszą drużynę. Powiem szczerze, że trochę inaczej sobie to wyobrażałem. To znaczy myślałem, że będę miał olbrzymi wybór wśród zawodników, tak jednak nie było.
Na drugą część wywiadu zapraszamy już za kilka dni!
Powiązane materiały:
Wasze komentarze:
Dłuuugi ale bardzo fajnie się czyta! A tutaj dopiero pierwsza część:)
jak miło, że wreszcie ktoś się zainteresował sukcesem naszych rodaków :) świetny pomysł z wywiadem!!! z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy… :)
Super, chyba czas sie przeniesc do UK, swietny wywiad
No Marcinku chyba trochę pamięc Ci szwankuje.Z tego co pamiętam to w Clastleford mieszkasz góra rok!




